czwartek, listopada 24, 2016

SZYBKA SAŁATKA BIANCO-ROSSO-VERDE

Dziś postanowiłam zrobić sałatkę bianco-rosso-verde. To sałatka w kolorach Włoch. Tworzą ją trzy warzywa właśnie w kolorach: białym, czerwonym, zielonym. Ta sałatka to wynik przeglądu lodówki. Takie są często najsmaczniejsze. Robi się ją w kilka minut. Także nawet zapracowani znajdą czas. 

Składniki: 

- biała rzodkiew
- pomidor
- zielona papryka
- majonez wegański (u mnie majonez na bazie mleka sojowego)
- sól, pieprz

Rzodkiewkę myję i obieram. Następnie trę na tarce o dużych oczkach. Dorzucam do niej pokrojonego w kostkę pomidora i zieloną paprykę. Przyprawiam majonezem wegańskim, solą i pieprzem. Ja mam mocno doprawiony majonez więc w zasadzie innych przypraw dodawać nie muszę. Oczywiście można doprawić ulubionymi przyprawami.



Prawda, że prosta? 

środa, listopada 23, 2016

WEGAŃSKIE BROWNIE

Przejście na dietę roślinną nie oznacza, że trzeba zrezygnować z deserów. Świat roślin daje nam możliwość wyczarowania pysznych, słodkich deserów. Można je zrobić bez mąki, jajek, mleka, białego cukru i sztucznych dodatków. Brzmi kusząco? Takie właśnie jest wegańskie ciasto czekoladowe, które chcę Wam dziś polecić.




Składniki:

- 2 torebki ugotowanej kaszy jaglanej (wystudzonej)
- 3/4 szklanki karobu (lub kakao, wtedy można dać więcej)
- 3 duże łyżki papki z mielonego siemienia lnianego (ja dałam złociste, ale może też być brązowe)
- 1/2 szklanki oleju roślinnego
- 1/2 szklanki syropu z agawy (można użyć innego)
- łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie, ja nie dodaję)
- płatki migdałowe do posypania
- odrobina kaszy manny do posypania formy

Gdy kasza jaglana wystygnie mieszam ją z pozostałymi składnikami. Papkę z siemienia lnianego przygotowuję mieszając każdą łyżkę zmielonego siemienia lnianego z trzema łyżkami wody. Wszystko razem blenduję w misce. Masa powinna być gęsta. Naczynie żaroodporne smaruję odrobiną oleju roślinnego i lekko oprószam kaszą manną, Na tak przygotowaną formę wykładam masę czekoladową i posypuję płatkami migdałowymi. Wstawiam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piekę ok. 45 minut. Z tych proporcji wyszły mi dwa ciasta czekoladowe, niezbyt wysokie. Gdy wystygnie można kroić. Smacznego!




wtorek, listopada 22, 2016

EKSPRESOWA KOLACJA

Wielokrotnie, gdy rozmawiałam ze znajomymi o diecie roślinnej słyszałam, że takie odżywianie jest trudne i trzeba mieć na to dużo czasu. Ja jednak się z tym nie zgadzam. Uważam, że można wyczarować zdrowe śniadanie, obiad i kolację dosłownie w kilka minut. Nawet zapracowani nie będą głodni. Dziś chcę Wam zaprezentować pomysł na prostą kolację, którą robi się w kilka minut.

To kanapki z hummusem i sałatką. Ja użyłam chleba z pełnego przemiału. Pieczywo posmarowałam hummusem i posypałam szczypiorkiem. Do tego zrobiłam ekspresową sałatkę.

Składniki na sałatkę:

- mix sałat (lub innej zieleniny, którą mamy w lodówce)
- pokrojony pomidor
- 1-2 łyżki majonezu wegańskiego na bazie mleka sojowego
- roszponka (opcjonalnie)

Wystarczy wymieszać wszystkie składniki. Ja nie dodawałam żadnych przypraw dlatego, że mam dość mocno przyprawiony majonez. Do tego można dodać ulubione ziarna na przykład słonecznika lub pestki dyni. Jeśli macie hummus i majonez to naprawdę kolację zrobicie w kilka minut. Będzie smacznie, zdrowo i wegańsko. Ja podałam do tego herbatkę z czystka.  Smacznego!


PASZTET Z SELERA

Dziś przyszedł czas na pasztet z selera. W Internecie i w książkach kulinarnych aż roi się od przepisów na pasztety. Także te wegańskie, gdzie różne rodzaje mięsa zastąpiono smacznymi warzywami. Ja postanowiłam skorzystać z gotowego przepisu na pasztet z selera. Jako, że jestem dopiero na początku mojej drogi jeszcze nie wymyśliłam własnego przepisu.

Przy okazji gorąco polecam Wam książkę popularnej blogerki Marty Dymek "Jadłonomię". To właśnie z niej pochodzi przepis na pyszny pasztet z selera, który zrobiłam. Uważam, że każdy, kto myśli o przejściu na dietę roślinną lub już na niej jest powinien mieć taką książkę na kuchennej półce. 
 Jedyne, czego potrzebujecie to trochę czasu, blender, warzywa, kasza jaglana, sos sojowy i trochę przypraw. Pasztet robi się praktycznie sam. Potrzebne składniki znajdziecie bez wątpienia w każdym markecie. Jeśli jeszcze nie robiliście pasztetu z warzyw, zachęcam, by się przełamać i to zrobić. Mój jest już w piekarniku. Przed pieczeniem prezentował się wyśmienicie. 

poniedziałek, listopada 21, 2016

ZIELONO MI. KOKTAJL BANANOWO-RUKOLOWO-ROSZPONKOWY Z MARAKUJĄ I IMBIREM

Koktajle... ja chyba nie wyobrażam sobie bez nich życia. Są smaczne, zdrowe i stanowią doskonałą okazję do tego, by do naszej diety przemycić więcej zieleninki. Można je bez problemu zrobić w domu i wziąć ze sobą do pracy. Wystarczy tylko dobry kubek lub butelka. Koktajl można zrobić praktycznie ze wszystkiego. Świat warzyw, owoców i ziaren daje nam pełne pole do popisu. Koktajle i przepisy na nie będą się tu pojawiać często. To mogę obiecać.

Ja bardzo lubię koktajle zielone. Staram się mieć w domu zawsze rukolę, kolendrę, miętę i roszponkę lub chociaż jedno z nich. Często słyszę, że zielone koktajle nie są smaczne lub, że smakują, jak przysłowiowa trawa. Na to jest jednak sposób. Zawsze można taki zielony koktajl wzbogacić owocem lub jakimś zdrowym zamiennikiem cukru. Te zielone bez owoców też można zrobić tak, by miały oryginalny smak. Nie wolno bowiem zapominać o całej kopalni przypraw, które bez problemu można kupić praktycznie w każdym sklepie. O tym zapewne nie raz tu jeszcze napiszę, przy okazji kolejnych postów.

Tymczasem zapraszam na mój jesienny koktajl mocy! Wegański koktalj!

Składniki:
- garść rukoli
- garść roszponki
- banan
- marakuja
- kawałek świeżego imbiru
- woda (lub mleko roślinne)
- 3 łyżki mielonego złocistego siemienia lnianego (może być inne)
- 3 gałązki selera naciowego

Blenduję wszystkie składniki razem i na końcu wlewam wodę mineralną. Tyle, by koktajl nie był zbyt gęsty ani zbyt rzadki. To już kwestia gustu. Możecie zrezygnować z imbiru jeśli nie lubicie, ale ja polecam go jeść, zwłaszcza w takie chłodnie, jesienne dni. Wspaniale działa na naszą odporność. Złociste siemię lniane możecie zastąpić brązowym. Ja mielę wcześniej ziarenka i dodaję taki gotowy proszek. Siemię jest doskonałym i tańszym zamiennikiem popularnej ostatnio szałwii hiszpańskiej (chia). A dodatkowo wspaniale działa na nasz układ pokarmowy i wzmacnia odporność. Warto mieć te ziarenka zawsze pod ręką. Trzeba jednak pamiętać, by właściwie je przechowywać i zjadać, jak najszybciej. Na rynku jest też dostępne siemię lniane mielone. Ja jednak wolę kupować ziarenka i mielić je chwilę przed spożyciem. Ja robiłam koktajl na bazie wody. Nie dodawałam też żadnych syropów. Możecie natomiast zamiast wody użyć mleka roślinnego i dodać na przykład odrobinę ulubionego syropu. Moje kubki smakowe od cukru się trochę odzwyczaiły więc zrobiłam bez syropu. Można też dodać kilka kropel soku z cytryny lub limonki.




Smacznego!





PORTOBELLO PODANO


Uwielbiam grzyby. Nie zamierzam tego ukrywać. Nie tylko ze względu na ich smak, ale też dlatego, że można z nich wyczarować wiele pysznych dań. Począwszy od zup, kremów, sosów i sałatek, na boczniakowych flaczkach skończywszy. Cała gama nieograniczonych możliwości. A do tego na pewno nie są to puste kalorie. Oczywiście, nie polecam jedzenia grzybów z niepewnego źródła lub takich, których nie znamy. 

W polskich marketach i na targach można spotkać duże pieczarki o brązowych kapeluszach: portobello. Często osiągają naprawdę imponujące rozmiary. A ja właśnie dlatego, że mają takie duże kapelusze uwielbiam je faszerować. Dziś chciałam się z Wami podzielić przepisem na takie właśnie proste danie z pieczarkami portobello w roli głównej. Zaznaczę, że jest to w zasadzie danie wegańskie (jeśli zrezygnujemy z posypywania gotowego dania żółtym serem).

 Składniki:

- pieczarki portobello
- kilka pieczarek (opcjonalnie, jeśli nasze duże pieczarki nie mają ogonków)
- cebula
- zielona papryka (może też być inna)
- odrobina oliwy z oliwek

Składniki na sos:
- duży ząbek czosnku
- kilka łyżek pomidorów z puszki lub kilka świeżych pomidorów

Dodatki:
- pomidory koktajlowe
- rukola
- przyprawy (pieprz cayenne, sól)
- żółty ser (opcjonalnie)

Pieczarki myję i obcinam ogonki (ogonki można posiekać do farszu). Ja akurat miałam portobello bez ogonków dlatego przygotowałam też dodatkowo kilka małych pieczarek. Umyte kapelusze portobello osuszam, skrapiam odrobiną oliwy z oliwek i solę. Wstawiam na ok. 15 minut do nagrzanego do 210 stopni piekarnika. Pieczarki muszą puścić odrobinę soku. Teraz czas na przygotowanie sosu. Blenduję kilka łyżek pomidorów z ząbkiem czosnku. Ja lubię czosnek więc daję go dużo. Miałam pomidory z bazylią, ale mogą to też być pomidory bez dodatków lub jeśli wolicie świeże. Do sosu dodaję szczyptę pieprzu. Można też dodać gałkę lub inne ulubione przyprawy. Gdy sos jest gotowy, a portobello jeszcze są w piekarniku siekam małe pieczarki (lub ogonki jeśli były), cebulę i paprykę. Wyjmuję portobello z piekarnika.  Wypełniam je przygotowanym sosem. Następnie układam posiekane w drobną kostkę pieczarki, cebulę i paprykę. To właściwie wszystko. Teraz jeszcze raz wkładam je do piekarnika. Naczynie żaroodporne spryskuje lekko oliwą z oliwek. Piekę w piekarniku przez ok. 20- 25 minut. Opcjonalnie pod koniec pieczenia można je posypać żółtym serem. Gotowe pieczarki podałam z rukolą i pomidorami koktajlowymi. Do tego odrobina wegańskiego majonezu na bazie mleka sojowego. Staram się ograniczać sól, ale można tej soli jeszcze trochę dodać. Faszerowane portobello najlepiej jeść, gdy są ciepłe.

Smacznego!

"Dieta roślinna na co dzień"

Staram się do odżywiania podchodzić racjonalnie i traktuję je poważnie. Właśnie dlatego zaglądam często do księgarni. Nie tylko po książki moich ulubionych autorów i interesujące reportaże, ale też po takie, które mogą mi pomóc w zmianie nawyków żywieniowych i zdrowym odżywianiu. Podczas jednej z takich wizyt znalazłam książkę Julieanny Hever "Dieta roślinna na co dzień". Z czystym sumieniem mogę ją polecić zarówno tym, którzy na diecie roślinnej już są, jak i tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z roślinami lub o przejściu na taką dietę myślą. Znajdziecie tu dużo przydatnych informacji na temat witamin, białek, węglowodanów itd. Dzięki niej dowiecie się, czego tak naprawdę potrzebuje Wasz organizm. A także, jak sobie radzić w marketach. Prawdopodobnie znajdziecie też odpowiedzi na nurtujące Was pytania. Są tu też ważne tabele i cenne przepisy. To prawdziwa skarbnica wiedzy.