Składniki:

- 4 łyżki domowej roboty - 100 % masło orzechowe
- 5-6 daktyli
- odrobina wody z moczenia daktyli
Masło orzechowe robię sama. Nie ma w tym wielkiej filozofii. Wystarczy zblendować orzechy arachidowe i masło gotowe. Ja takiego do polewy nie solę. Jeśli chcecie je zrobić na kanapki lub jako dodatek do paluszków z selera naciowego można je odrobinę posolić.
Daktyle moczę we wrzątku ok. 15-20 minut. Zalewam je odrobiną wody. Tylko tyle, by przykryć daktyle. Później usuwam z nich pestki i wrzucam do małego kielicha blendera. Dodaję mało orzechowe i odrobinę wody z ich moczenia. Wodę można dodawać stopniowo, kontrolując, by polewa nie była zbyt rzadka. Gotowe. Taką polewę dodaję na przykład na wierzch tofurnika. Ostatnio posypałam go również płatkami migdałowymi. Polewa jest absolutnie fenomenalna. Palce lizać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz