Uwielbiam grzyby. Nie zamierzam tego ukrywać. Nie tylko ze względu na ich smak, ale też dlatego, że można z nich wyczarować wiele pysznych dań. Począwszy od zup, kremów, sosów i sałatek, na boczniakowych flaczkach skończywszy. Cała gama nieograniczonych możliwości. A do tego na pewno nie są to puste kalorie. Oczywiście, nie polecam jedzenia grzybów z niepewnego źródła lub takich, których nie znamy.
W polskich marketach i na targach można spotkać duże pieczarki o brązowych kapeluszach: portobello. Często osiągają naprawdę imponujące rozmiary. A ja właśnie dlatego, że mają takie duże kapelusze uwielbiam je faszerować. Dziś chciałam się z Wami podzielić przepisem na takie właśnie proste danie z pieczarkami portobello w roli głównej. Zaznaczę, że jest to w zasadzie danie wegańskie (jeśli zrezygnujemy z posypywania gotowego dania żółtym serem).
Składniki:
- pieczarki portobello
- kilka pieczarek (opcjonalnie, jeśli nasze duże pieczarki nie mają ogonków)
- cebula
- zielona papryka (może też być inna)
- odrobina oliwy z oliwek
Składniki na sos:
- duży ząbek czosnku
- kilka łyżek pomidorów z puszki lub kilka świeżych pomidorów
Dodatki:
- pomidory koktajlowe
- rukola
- przyprawy (pieprz cayenne, sól)
- żółty ser (opcjonalnie)
Pieczarki myję i obcinam ogonki (ogonki można posiekać do farszu). Ja akurat miałam portobello bez ogonków dlatego przygotowałam też dodatkowo kilka małych pieczarek. Umyte kapelusze portobello osuszam, skrapiam odrobiną oliwy z oliwek i solę. Wstawiam na ok. 15 minut do nagrzanego do 210 stopni piekarnika. Pieczarki muszą puścić odrobinę soku. Teraz czas na przygotowanie sosu. Blenduję kilka łyżek pomidorów z ząbkiem czosnku. Ja lubię czosnek więc daję go dużo. Miałam pomidory z bazylią, ale mogą to też być pomidory bez dodatków lub jeśli wolicie świeże. Do sosu dodaję szczyptę pieprzu. Można też dodać gałkę lub inne ulubione przyprawy. Gdy sos jest gotowy, a portobello jeszcze są w piekarniku siekam małe pieczarki (lub ogonki jeśli były), cebulę i paprykę. Wyjmuję portobello z piekarnika. Wypełniam je przygotowanym sosem. Następnie układam posiekane w drobną kostkę pieczarki, cebulę i paprykę. To właściwie wszystko. Teraz jeszcze raz wkładam je do piekarnika. Naczynie żaroodporne spryskuje lekko oliwą z oliwek. Piekę w piekarniku przez ok. 20- 25 minut. Opcjonalnie pod koniec pieczenia można je posypać żółtym serem. Gotowe pieczarki podałam z rukolą i pomidorami koktajlowymi. Do tego odrobina wegańskiego majonezu na bazie mleka sojowego. Staram się ograniczać sól, ale można tej soli jeszcze trochę dodać. Faszerowane portobello najlepiej jeść, gdy są ciepłe.Smacznego!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz