poniedziałek, listopada 21, 2016

CZAS NA VEGE







Witajcie,

ten blog powstaje ze względu na potrzebę zmiany nawyków żywieniowych. Zmianę sposobu odżywiania na taki oparty wyłącznie o produkty pochodzenia roślinnego. 

Decyzja o tym, że chcę zrezygnować z produktów odzwierzęcych nie przyszła z dnia na dzień. Jest podyktowana nie tyle popularnym trendem eko i vege, co moim wyborem. To wybór poprzedzony licznymi przemyśleniami. To konsekwencja długich godzin poświęconych na zdobywanie wiedzy o żywności. To efekt obalania mitów, które nas otaczają na temat tego, co jest zdrowe, a co nie. To wynik kulinarnych eksperymentów, podróży, obserwacji, szukania nowych smaków, zapachów i produktów. Dużo czasu poświęciłam na zebranie odpowiedniej literatury. Trudno wymienić liczbę dokumentów i programów, które obejrzałam na temat żywności. Część z nich bardzo mi pomogła w podjęciu decyzji. Otworzyła mi oczy. Nie bez znaczenia było też rzetelne czytanie etykiet na produktach, które znajdują się w sklepach. 
Zaczęło się od diety South Beach. Chciałam zgubić kilka kilogramów, ograniczyć przetworzone produkty w diecie i jeść zdrowo. To był dopiero początek. Z każdym miesiącem zgłębiałam tajniki odżywiania. Wiem, część osób powie, że ta dieta jest niezdrowa, inni, że cudowna. Ja ją potraktowałam jako punkt wyjścia do dalszej żywieniowej podróży. Cel jest prosty: przejść na dietę wegańską! Podjęłam wyzwanie. Tak, wiem, że to będzie wyzwanie. Każdy kto, początki ma za sobą, chyba przyzna mi rację. Nie bez powodu napisałam, że celem jest dieta wegańska. Jak już wspomniałam jestem na początku tej drogi. Wiem, że to od razu się nie uda. O ile nie mam problemu z wyeliminowanie mięsa, ryb, owoców morza z diety, o tyle wyeliminowanie jajek i nabiału na tym etapie takie proste jeszcze dla mnie nie jest. Cóż, nie od razu Rzym zbudowano.
Zamierzam dzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat diety roślinnej, a także przepisami. Zarówno tymi, które, ktoś opracował już wcześniej. Jak i tymi, które wymyśliłam sama w kuchennym zaciszu. Postaram się, by nie zabrakło tu zdjęć i garści informacji. Liczę też na Wasze wskazówki i porady. Trzymajcie kciuki!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz